Dziś mi chyba schodzą emocje po tych wszystkich lotach, bo jestem zmęczona, rozzłoszczona i jakaś taka w pretensjach. Wszystko mi dziś w poprzek. MAm wrażenie że sobie nie poradzę w tym kraju - więc jest to dobry powód by iść wcześnie spać. To zawsze dobrze robi na doła po zmęczeniu.
Na zdjęciach ogórki i bakłażany - moje dzieło ogródkowe. Kopałam dzielnie i wsadzałam sadzonki. ziemia żyzna, choć kamienista. Ciężka, gliniasta. Teraz są już większe niż na tych zdjęciach, ale dziś nie jestem w nastroju by iść fotografować grządki. Zresztą - ciemno już.
Czasem w życiu podróżnika przychodza takie momenty, że się chce ciepnąć wszystko w cholerę i wrócić do domu. Jak czytam książki tych bardziej wytrwałych i sławnych podróżników to widzę że oni też mają takie momenty, zwykle dość enigmatycznie wspomniane. Mój jeset dziś. A teraz już dość jęczenia, schowam się do kampera, bo mnie komary żywcem zeżrą Zanosi się na burzę, i tną jak głupie.
Jutro, jak się wyśpię, powinno być lepiej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
NIEZŁA SKUCHA ZAĆMIENIOWA
Gadałam z jednym takim gościem z autobusu. Dziś podróżowałam Greyhoundem - taka tania linia. Gościu nie wiedział, że jest zaćmienie. Nie wie...
-
Pozostały dziury w ziemi. Wywieziono gruz, odzyskano ciała. Imiona ofiar są wpisane na barierce dookoła obu dziur w ziemi. W środku zrobili...
-
Na zdjęciu dwie karty pokładowe z przelotów. Jedna, ta pozioma, jest typowa, do takich przywykłam. Takie zwykle są na długich lotach. Ta ...
-
Gadałam z jednym takim gościem z autobusu. Dziś podróżowałam Greyhoundem - taka tania linia. Gościu nie wiedział, że jest zaćmienie. Nie wie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz